dh

Temat: Lekcje gry na gitarze za free gdzie znajdę w necie
narazie jeszcze carna magia :) :P
A jeszcze jedno:
Nad pięciolinią jest nazwa akordu i nuta na pięciolinii jak coś takiego zagrać, co trzeba zrobić?

Jestetem naprawdę kompletnie zielony, co ciekawe już dawno bym się zniechęcił jak poznawanie JavyScript, ActionScriptu a tu nie ja chcę się dowiedzieć i nie robi mi się już słabo kiedy słyszę i myślę o tym :P

P.S. i jak się zmienia wysokość na pięciolinii nuty (nie pamiętam jak się to nazywało - ostatnią muzykę mieliśmy 2 lata temu, więc wybaczcie za mój nieprofesjonalizm :()
Ten post był edytowany przez pietras21 dnia: 19 Luty 2006 - 15:25
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=144886



Temat: kolos Szabała
EDUKACJA MUZYCZNA:

Formy kontaktu dzieci z muzyką:
1. śpiew i ćwiczenie mowy,
2. gra na instrumentach,
3. ruch przy muzyce,
4. tworzenie muzyki,
5. słuchanie muzyki.

Tworzenie muzyki:
Tworzenie muzyki składa się z 4 grup zadań:
1. tworzenie rytmu,
2. tworzenie melodii,
3. improwizowanie ruchu,
4. tworzenie form z elementów improwizacji rytmicznej, melodycznej i ruchowej.

Metodyka nauki pieśni
Uczenie pieśni odbywa się metodą opartą na słuchu i pamięci. Rozpoczyna się od pamięciowego opanowania piosenki. Wyjaśnia się niezrozumiałe wyrazy i zwroty.

Gra na instrumentach:
Naukę gry na instrumentach prowadzi się metodą słuchowo- pamięciową (obok metody z wykorzystaniem nut brajlowskich).Polega ona na przygrywaniu uczniowi kilkakrotnie krótkich odcinków utworu, które uczeń stara się powtórzyć zapamiętany fragment (nauczyciel dla ułatwienia może również wypowiadać nazwy dźwięków oraz pomagać uczniowi w trakcie jego grania ustawiając jego palce na klawiaturze lub strunach)

Alternatywne formy zapisu muzyki:
- na pięciolinii można ułożyć różne elementy np. kółka, kasztany (najlepiej aby były układane na podłodze)
- pięciolinia z pasków papieru przyklejanych na kartonie i przylepianych nut o realnym kształcie, np. z plasteliny
- w dalszych etapach nauczania uczeń powinien opanować brajlowski zapis nutowy
Źródło: pedagodzyspecjalni.fora.pl/a/a,646.html


Temat: Tworzenie muzyki
Hm, o podręcznikach (czy coś w ten deseń) do nauki komponowania to się nie będę wypowiadać, bo jak coś próbowałam tworzyć, to pisałam na wyczucie, co mi się podoba i jako tako brzmi (w sumie dzięki jednemu utworkowi dostałam z fortepianu 5 na semestr - grać na nim nadal nie umiem, ale nauczycielce tak się spodobało, że coś spróbowałam zrobić, że podwyższyła mi stopień )...
Natomiast żeby zapisywać swoją twórczość, to oprócz papieru nutowego i ołówka - narzędzi poleconych przez Aramisa, mogę polecić program Note Worthy Composer. Tak na początek, bo są rzeczy, których za jego pomocą się nie zapisze... Ale jest w nim dużo różnych rodzajów instrumentów do wykorzystania (zakładam, że osoba próbująca komponować zna jakieś podstawy zapisu nutowego), można odsłuchać muzykę praktycznie od każdego momentu... Wadą jest brak możliwości odsłuchania jednego głosu, ale i na to znajdzie się rada - skopiowanie danej pięciolinii i otwarcie nowego arkusza
Poza tym... chyba w GuitarPro a się coś utworzyć, ale chyba tylko na gitarę, może jeszcze fortepian. W sumie nie znam za bardzo jego możliwości, gdyż jedyne do czego ten program był mi potrzebny, to zapisanie nut, które już posiadałam, żeby można je było jakoś dobrze wydrukować... a nuty też były tworzone dla prostego ludu przy ognisku, więc najważniejszy był rytm i główna linia melodyczna
Hm... plącze mi się jeszcze jakaś nazwa po głowie, podobno świetnego programu do kompozycji. Chyba nawet chciałam ściągnąć demo, ale potem przestał mi być potrzebny czy coś w tym stylu... nawet nie wiem, jak się nazywał, ale jeśli sobie przypomnę, to napiszę - jego opis na stronie brzmiał naprawdę kusząco
Źródło: elendili.nazwa.pl/viewtopic.php?t=3865


Temat: Kadencje

Ja nie rozumiem ,czemu ludzie patrzą na teorie muzyki ,nuty ,partytury jak na czarną magię .
Przecież język muzyczny jest najprostszym językiem na świecie ,bardzo logicznym i w ogóle .
Czarna magia to tylko nie znajomość symboli ,nazw ,których można znaczenie się dowiedzieć i nie jest to nigdzie tajemnicą . Najbardziej irytuje mnie jak rozmawiam z kimś o symfoniach np Mozarta ,ludzie wtedy pierwsze co mówią ,to że on był wielki bo potrafił rozpisać to na pięcioliniach ,te wszystkie instrumenty :neutral: ,że pisanie symfonii jest tak bardzo skomplikowane ,a tak naprawdę to jest rzecz tylko pozornie trudna i wielkość kompozytora nie polega na tym że umiał to napisać ,ale co w tym napisał.To tak jakby ktoś podziwiał pisarza za to że umie napisać książkę ,zamiast o czym napisał książką . A w brew pozorom pisanie nut ,partytur jest o wiele wiele prostsze niż np nauczenie się j.angielskiego .


ja osobiście nie znam nikogo kto by tak twierdził, że rozpisanie na pięciolinii to problem, tyczy się to za zarówno laików jak i muzykologów... raczej liczy sie inwencja i kreatywności
kwestia samego pisania to tylko kwestia znajomości języka, natomiast reszta to albo znajomość praw, albo zamierzona kreacja
Źródło: trumpeters.pl/viewtopic.php?t=1527


Temat: [nuty] Rozpisanie nut do kolędy.
Potrzebuję, aby ktoś rozpisał mi nuty na fortepian do kolędy "Betlejem polskie" Zbigniewa Preisnera. Jest to kwestia wysłuchania tej kolędy, wyłapania z niej melodii fortepianu i zapisania jej na pięciolinii. Wpisując np. na youtube jej nazwę, uda wam się ją znaleźć. Z góry dziękuję za pomoc Zależy mi na waszej pomocy.
Źródło: forum.muzyka.pl/viewtopic.php?t=19820


Temat: Lewa ręka - podstawy basowania
Dziękuję bardzo za rady.
Zapewne któregoś dnia będę chciał skorzystać ze skype i porozmawiać z profesjonalistą. Musze tylko przygotować sobie pytania, żeby nie zawracać głowy 10 razy.

Telemah ciężko powiedzieć, na czym mi zależy. Kiedyś grałem na perkusji, także jako samouk (bez książek, nagrań, internetu itp.) i gdy chciałem zrobić coś poważnego, okazało się, że mam tak przyswojone złe nawyki, że nie dało się ich pozbyć - te nawyki wyrabiałem sobie 9 lat. W przypadki Akordeonu nie chcę popełnić tego samego błędu, dlatego zagłębiam się w Wasze rady (w końcu jesteście profesjonalistami) - i trenuje wszystko. Być może, tak jak napisaliście - nie przyda mi się ten 5-ty palec do większości piosenek, ale jak kiedyś będę chciał zagrać Polkę Dziadek, to zapewne będzie mi brakowało treningu.

Admin Piotrek, ja zaczynam od wolnych tęp. Na początku palce prawej ręki sztywniały, ale teraz po miesiącu mogę grać dłużej i jest w porządku. Ćwiczyłem dziś przez około 6 h i pod koniec ten piąty palec w miarę "wchodził". Dobrze, że mogę ćwiczyć w pracy, bo w domu nie bardzo mam warunki.
Akordeon, który posiadam, jest w bardzo dobrym stanie, ale mechanizmy basów działają topornie.

Mam jeszcze pytanie, jak rozpoznajecie akordy basowe na pięciolinii? Chodzi mi o to, że nie mogę wychwycić zależności między nazwą akordu c, a jego zapisem nutowym. Zauważyłem, że raz nuta, którą nazwany jest bas znajduje się po środku trzech nut, z których składa się akord, a raz umieszczona jest na końcu. Czy mam się tego zapisu nauczyć na pamięć, czy może jest jakiś inny sposób, żeby łatwiej było je czytać?

Mój akordeon jest mały, nie wiem do końca, czy dobrze go zakładam. Klawisz C1 jest na nim dość wysoko (gdy go założę), co trochę utrudnia mi utrzymanie pozycji, o której pisał Telmach. Czy takie małe akordeony zakłada się jakoś nisko? Ja mam założony tak, że utrzymuje się on dość sztywno na szelkach, tak, żeby nie przemieszczał się on podczas zmiany kierunki miechowania. Jego gabaryty utrudniają mi też trzymanie ręki blisko strony basowej. Gdy miech jest ściągnięty tworzy się tam kąt prosty (od dłoni w stronę łokcia wzdłuż lewego boku akordeonu). Czy możecie mi coś poradzić w tym temacie? Może tak właśnie powinno być?

Czy klawiatura powinna być prostopadle do podłoża, czy trochę po skosie?
Źródło: forum.cyja.pl/viewtopic.php?t=639


Temat:

Wszyscy mamy nauczkę na przyszłość, że ile jest na świecie ludzi, tyle jest poglądów na postrzeganie muzyki. Przecież byłoby nudno, gdyby się wszystkim podobało to samo, nie?
Biorę utwór i rozkładam na czynniki pierwsze na pięciolinii. Piękne klawisze, zmienny riff, zmienne metrum, wspaniały tekst. No i mamy, ale zawsze musimy porównać to do czegoś, zauważcie że każdy recenzent odwołuje się albo do poprzedniego albumu, (a jeśli debiutują) to do podobnych kapel.
nawet rozkładając utwór na czynniki pierwsze nikt mi nie udowodni, że The Poet ... na przykład jest 'lepszy' od Deep Silent Complete, który urzeka swoim pięknem, prostotą i wspaniałym wokalem. Koniec kropka!.
Chyba jesteś pierwszą osobą, która wytłumaczyła o co tak naprawdę chodzi w tym wszystkim. Bez zbędnych podtekstów i metafor. Dziękuję Ci za to.
Muszę się z Tobą zgodzić i podpisać pod tym co napisałeś w ostatnim akapicie. Wydaje mi się, że w tym momencie Ty się wykazałeś największą kompetencją w tym momencie.

Co do kwestii obiektywnego oceniania muzyki, to moim zdaniem, taka ocena nie istnieje. Oceniamy coś zgodnie ze swoim gustem. Jak możemy się go wyprzeć dla próby sformułowania "obiektywnej" oceny??! Przecież zawsze odnosimy się do czegoś co już znamy, do własnych muzycznych doświadczeń albo do dośiwadczeń innych. Niewątpliwie są autorytety w tej dziedzinie, ale nawet one od czegoś zaczynały. Zobaczcie, czy oceny w czasopismach muzycznych są obiektywne? Raczej nie, prawda? Obiektywna informacja byłaby dopiero po przystoczniu kilku-, kilkunastu opinni różnych znawców muzyki, a jednocześnie bez podania własnego zdania. Wtedy coś jest obiektywne. Tylko, że to są wtedy suche fakty i koniec kropa. Ale i to moim zdaniem jest błędem, bo dany autorytet nie dla każdego jest autorytetem. Co mnie kurde obchodzi opinia np. Nergala?! Facet rypie black metal a może sobie jechać po krążkach power metalowych, o których pewnie nie ma zbytniego pojecia?! Dla niego to przecież gówno, bo sam gra cięższą muzykę. Wniosek: sugeruje się własnym gustem! Nie wiem ile dał punktów DDP, bo nie sprawdzałam, ale pewnie jakiś tam ochłap "kindermetaliczkom" rzucił, niech się pocieszą. Ale nie sądzę, żeby dał więcej niż 8/10... Wracając do sedna: ile jest ludzi, tyle opinii - dodam - subiektywnych!

Nie wiem, czy czytałaś także ten temat:
http://www.wishmistress.fora.pl/muzyka,4/dark-passion-play-dyskusje-o-nowej-plycie-nw,264-330.html#20058

Sporo poruszanych przez Ciebie kwestii jest tam wyjaśnionych.

Odnośnie opinii w "prasie metalowej" -> ja cały czas nawołuję, żeby nie kierować się bezmyślną reklamą w TV/radio/"fachowej" prasie muzycznej, lecz mieć WIEDZĘ, by wszystko umieć stwierdzić i ocenić samo, by nie być zależnym od cudzych gustów. Chcę nauczyć ludzi trzeźwego spojrzenia na muzykę, żeby każdy umiał powiedzieć: gitarzysta zespołu XYZ (mojego ulubionego) jest słaby technicznie, ale mi podoba się najbardziej, kapela ABC gra to samo, co dziesiątki innych, ale ja właśnie ją lubię najbardziej, bo (tu jest miejsce na uzasadnienie).
Poprzez uważne słuchanie z użyciem ROZUMU możemy sami w sobie wyrobić takie właśnie podejście i uniezależnić się od różnych form prania mózgu w mediach.
Podziały metrum, takty czy pięciolinia istnieją od wielu lat i towarzyszą muzyce, która na przestrzeni wieków zmieniała się nieraz bardzo drastycznie. A żelazne zasady pozostały takie same. Wiadomo powszechnie, że od średniowiecza zmieniło się trochę nazewnictwo nut, czy sposób ich graficznego zapisu. ALE SAME NUTY NIE ZMIENIŁY SIĘ ANI TROCHĘ!
Dla przykładu: dźwięk C będzie drgał zawsze w częstotliwości 261,6 Hz (dla C1). Obecnie mamy maszyny, które potrafią tę częstotliwość zmierzyć i porównać z innymi. Każda inna wartość będzie anomalią, czy - stosując pojęć muzycznych - po prostu FAŁSZEM.
To wszystko można stwierdzić obiektywnie. Tak samo jak można dojść na podstawie analizy rozwoju muzyki w latach 60 do wniosku, że heavy metal ukształtowały 2 płyty wydane w 1970 roku: "Black Sabbath" zespołu pod tą samą nazwą oraz "In Rock" Deep Purple. Na tych krążkach zawarto po raz pierwszy to, co potem rozwinęły dziesiątki innych zespołu. Utwory czy aranżacje w takiej formie były przedtem NIESPOTYKANE.
Możemy jak najbardziej zanalizować wpływ jakiegoś zespołu/jakiejś płyty na rozwój muzyki/gatunku/podgatunku/stylu i ocenić jego ważność w tej kwestii. Poziom techniczny jakiegoś utworu bądź muzyka też możemy poddać jednoznacznej ocenie. Znamy tonacje obowiązujące w muzyce, skale, harmonie, podziały toniczne, akordy, wiemy, w jakich okolicznościach używa się różnych odmian tych środków, jak często bywają stosowane, które są proste i banalne w brzmieniu, a które ambitne i zaawansowane.
Źródło: wishmistress.fora.pl/a/a,392.html